Dieta na zimę czyli Babcine sposoby na przeziębienie

 

Zatkany nos, ból gardła i zawroty głowy to klasyczne objawy przeziębienia. Tegoroczna mroźna zima wyjątkowo mocno daje nam się we znaki... O tej porze roku nasza odporność jest bardzo niska, a przecież ryzyko zachorowania nie zmniejsza się... Czy można poradzić sobie z tym ? Myślę, że tak! Przypomnijmy sobie kilka przepisów Babcinych na przeziębienie, dzięki którym będziemy mogli cieszyć się zdrowiem.

Czosnek – to niezastąpiony sprzymierzeniec w walce z przeziębieniem. Ma silne działanie antybakteryjne. Łagodzi katar i kaszel. Można przyrządzić kanapki z czosnkiem i natką pietruszki, która jest bardzo bogata w Vit. C i pomaga pokonać infekcję zwiększając odporność organizmu.
Aby nawilżyć  błony  śluzowe gardła należy przygotować napój  z łyżki masła, miodu oraz rozgniecionego  ząbka czosnku w szklance ciepłego mleka.
 

Syrop z czosnku
2 ząbki polskiego (nie chińskiego!) czosnku przecisnąć przez praskę
sok z cytryny
łyżka miodu
odrobina ciepłej przegotowanej wody
Syrop powinien być przechowywany w lodówce nie dłużej niż dwa dni. Podajemy dzieciom w wieku od 3 lat podczas przeziębienia 1 łyżeczkę rano i wieczorem.
 

Syrop z cebuli– zwiększa wydzielanie śluzu, ma właściwości wykrztuśne i bakteriobójcze. Pokrój cebulę w plastry. Układaj warstwami, przekładając miodem (możesz dodać kilka ząbków czosnku). Odstaw na kilka godzin w ciepłe miejsce. Pij 3-5 razy dziennie po łyżeczce. Syrop cebuli przechowuj w zakręconych słoiczkach w lodówce nie dłużej niż 3 dni.

Domowy sok malinowy do każdej herbatki
Pracy przy nim – wbrew pozorom – wcale nie jest tak dużo, a smakuje… mniam mniam. Bez porównania z sokami "malinowymi" zapełniającymi sklepowe półki. Zawiera całe mnóstwo witamin, ma właściwości napotne i rozgrzewające.

Cytryna jak najczęściej
Wszyscy wiedzą, że zawiera dużo witaminy c i wszyscy wiedzą jak pysznie smakują w herbacie. Cytryny to samo zdrowie! Podczas przeziębienia (szczególnie z gorączką) doprawione kwaśną cytryną napoje doskonale gaszą pragnienie.

Syrop z selera na kaszel
Mniej intensywny w smaku niż syrop z cebuli czy czosnku o właściwościach łagodzących uporczywy kaszel. To istna bomba witaminowa. Selery zawierają witaminę A, B, E, C i PP, a także inne składniki mineralne – potas, wapń, cynk, żelazo.

Uproszczony przepis na syrop z selera
Plastry selera rozkładamy w małej misce, zasypujemy cukrem, zostawiamy na noc. Sok, który się wydzieli podajemy dziecku.
Wersja "trudniejsza": myjemy dużego (ale nie wysuszonego w środku!) selera, przecinamy go na 1/4 wysokości. W większym kawałku drążymy dziurkę i wsypujemy w nią 4 łyżeczki cukru lub miodu. Mniejszy kawałek selera posłużyć ma za "przykrywkę". Selera odstawiamy w ciepłe miejsce i po kilku godzinach syrop z selera gotowy.

Syrop z buraka
Stosowany i polecany nie tylko przez babcie, ale i przez ich babcie ponieważ dobroczynne działanie soku z buraka było już znane w poprzednich stuleciach.
Pierwszy przepis: 2 buraki ścieramy na tarce i dodajemy 3 łyżki miodu. Gotujemy na małym ogniu 20 minut. Schładzamy, podajemy dzieciom po jednej łyżeczce.
Drugi przepis na syrop z buraka:startego na tarce buraka można też zasypać cukrem i odstawić w ciepłe miejsce.
A nasze babcie? Drążyły w buraku otwór, sypały do niego cukier i podgrzewały na płycie kuchennej.

Bulion z kury wspomaga leczenie infekcji, działa przeciwzapalnie i ułatwia odksztuszanie. Posyp bulion obficie natka z pietruszki.

Herbatka z kwiatu lipy
Lipa ma działanie napotne, więc doskonale sprawdza się w przypadku chorób, którym towarzyszy gorączka. Napar z kwiatu lipy łagodzi też kaszel. Najlepiej oczywiście zamiast torebek, zaparzyć 2 łyżki suszonych kwiatów lipy i przecedzić po kilkuminutowym parzeniu.

Płukanka z szałwii oraz rumianku
Nie jest smaczna, ale na pewno oczyści gardło z zarazków i podziała na nie jak antybiotyk. Po łyżeczce liści szałwii i kwiatów rumianku (mogą być gotowe herbatki) wsyp do kubka, zalej szklanką wrzątku i pozostaw pod przykryciem na 15 minut. Następnie, po odcedzeniu, jeszcze letnim naparem płucz gardło kilka razy dziennie.

Tymianek– posiada własności wykrztuśne i antybakteryjne. Napar należy pić kilka razy dziennie. Małą łyżeczkę ziół należy zalać ½ szklanki wrzącej wody. Napar przygotowujemy każdorazowo na świeżo.

Pamiętajmy, że:

Ból gardła szybko złagodzą:
- płukanie kilka razy dziennie  sodą lub mieszankami ziołowymi tj. szałwia, rumianek
- płukanie  szklanką ciepłej wody z łyżeczką soli kuchennej (co najmniej 4 razy  dziennie)
- okłady z ciepłych liści kapusty: liście kapusty zanurz w gorącej wodzie, wyjmij, rozbij tłuczkiem do mięsa, przyłóż do szyi i owiń szalikiem na około 20 minut
- ciepłe okłady z ugotowanego w woreczku ryżu, który należy lekko ostudzić,  przyłożyć do gardła, owinąć szalikiem i trzymać dopóki nie ostygnie
- ciepłe okłady z ugotowanych ziemniaków- ugotuj 2-3 ziemniaki, przeciśnij przez praskę i zawiń w kawałek czystej gazy.  Połóż kompres na szyję i owiń szalikiem. Trzymaj aż ziemniaki ostygną.

Katar
Gdy cieknie ci  z nosa  zastosuj:
- płukanie zimną wodą - kilka razy dziennie wciągaj i wydmuchuj raz jedną, raz drugą dziurką nosa.
- pij 2-3 razy dziennie napar z kwiatostanu czarnego bzu - 1 łyżeczkę ziół zalej szklanką gorącej wody i zaparzaj pod przykryciem przez 10 minut.
- pij dużo soku pomarańczowego i marchwiowego.

Inhalacjeułatwią oddychanie.
- do ciepłej wody dodaj 2-3 krople olejku rumiankowego, kilka kropel VITA i łyżeczkę
  sody. Nad naczyniem pochyl głowę osłoniętą ręcznikiem i przez kilka minut wdychaj
  parę nosem, a wydychaj ustami
- weź gorącą kąpiel, ale po wyjściu z wanny nie wycieraj stóp, na mokre załóż
  skarpety i połóż się do łóżka
- dobre są naprzemienne kąpiele stóp. Zanurzaj je na ok. 3 minuty raz w ciepłej raz w
  zimnej wodzie. Zakończ zimną wodą.

Otarta skóra 
Częste wycieranie nosa podrażnia skórę wokół niego, a czasem nawet górną wargę.
Złagodzimy ból naskórka smarując te okolice wazeliną, kremem Nivea lub Dove z dodatkiem 2-3 kropel witaminy A.

Zatkany nos pomogą ci udrożnić
- olejki eteryczne tj.: sosnowy, mentolowy, eukaliptusowy. Wystarczy skropić
  chusteczki lub poduszki kilkoma kroplami jednego z nich i wdychać zapach.
- inhalacje z gorącej wody i olejków eterycznych wspomnianych wyżej
- inhalacje z majeranku:
  1 łyżkę majeranku zalać  1 litrem wrzątku i dodać łyżeczkę sody
- smarowanie klatki piersiowej maścią kamforową, co ułatwi oddychanie w czasie snu

Bóle mięśni i łamanie w kościach
Szybką ulgę przynosi gorąca kąpiel z dodatkiem 2-3 łyżek tartego chrzanu lub kilku kropli olejku majerankowego (nie zalecane gdy masz  zbyt wrażliwą skórę).
Pomocny będzie także masaż bolących części ciała i maść rozgrzewająca np.: kamforowa.

Ból głowy
Zrób kompres z gazy namoczonej w wodzie z olejkiem eukaliptusowym lub miętowym. Na noc posmaruj czoło  maścią rozgrzewającą np.:  kamforową, uważając by nie dostała się do oczu.

Dużo zdrowia życzy Agnieszka Guz

 

BEZPIECZNY PRZEDSZKOLAK

    Okres przedszkolny ma duży wpływ na kształtowanie się osobowości dziecka. Rozwój cywilizacji niesie ze sobą wiele zagrożeń. Problem bezpieczeństwa i zdrowia dziecka powinien stać zawsze na pierwszym miejscu, być bezwzględnym priorytetem w edukacji przedszkolnej. Już od najmłodszych lat należy wyposażać dzieci w wiedzę i umiejętności związane z dbaniem o własne zdrowie i bezpieczeństwo. Dzieci nie zdają sobie często sprawy z przykrych skutków popełnianych błędów. Brak doświadczeń sprawia, że w chwytaniu za narzędzia, sposobie ich trzymania, operowaniu nimi nie są wystarczająco ostrożne, uważne, nie zwracają uwagi na osoby znajdujące się w najbliższym otoczeniu. Ubóstwo doświadczeń dzieci, a nawet zupełny ich brak sprawia, że małe dziecko nie wie jeszcze, że ostrym narzędziem można się dotkliwie skaleczyć. Nie zdaje sobie sprawy z następstw wkładania do ust przedmiotów, jakie ma w zasięgu ręki. Dlatego w sposób kontrolowany należy dostarczać dzieciom przeżyć, bogacić i pogłębiać doświadczenia, kształtować przyzwyczajenia, nawyki w dążeniu do kształtowania pożądanych postaw. Nauczyciel powinien dążyć do wszechstronnego rozwoju osobowości dziecka, a najlepszymi sprzymierzeńcami w osiągnięciu tego celu będą m. in. wpojone zasady i normy oraz poznanie przez dzieci środowiska. To spowoduje, ze zostaną uruchomione mechanizmy do kształtowania w przyszłości aktywnej postawy dziecka w życiu społecznym.
Wychowanie dzieci w wieku przedszkolnym w zakresie dbałości o własne bezpieczeństwo koncentruje się zwykle wokół kształtowania u dzieci umiejętności bezpiecznego poruszania się po drogach i uświadomienie im niebezpieczeństw zabaw w źle wybranym miejscu .
Wychowanie do przestrzegania zasad bezpieczeństwa nie powinno kształtować u dzieci nieufnej postawy wobec dorosłych. Pozostawiając dziecku możliwie dużo swobody, powinno się jak najwcześniej uświadomić mu różne zagrożenia, które mogą wystąpić w jego najbliższym otoczeniu. To nie tylko wdrażanie go do przestrzegania zakazów i nakazów, ale przyzwyczajanie do „pewnych” ograniczeń jego wolności. Ważne jest też poznawanie przez dziecko sposobów radzenia sobie w sytuacjach trudnych, niebezpiecznych oraz zapobieganie ich powstawaniu.

 Opracowała nauczycielka Ewa Liszka

Savoir - vivre przdszkolaka

Pojęcie "dobry" może mieć wiele znaczeń. Według słownika wyrazów bliskoznacznych pojęcie "dobry" jest określany m.in. jako: szlachetny, prawy, moralny, wyrozumiały, pogodny, radosny, staranny, sumienny, pilny.
Na pojęcie dobroci inaczej patrzą dzieci w zależności od wieku. Czterolatki uważają, że dobra osoba to taka, która troszczy się o nie. Jest życzliwa wobec innych. Obdarowuje prezentami. Niektóre czterolatki uważają, że dobry człowiek postępuje zgodnie z normami, np. przestrzega przepisów drogowych. Inaczej mówią sześciolatki. Ich zdaniem dobry człowiek kocha przyrodę, myśli o innych, współczuje. Starsze dzieci uważają, że dobry człowiek to taki, który pomaga innym, nie używa przemocy, jest miły, może kogoś wyleczyć.
Dzieci przeciwstawiają ze sobą pojęcie dobra i zła. W celu uwidocznienia tej różnicy warto pokazać, jak dzieci określają zło. Czterolatki sądzą, że człowiek zły jest bogaty, chciwy, niszczy, stosuje przemoc. Prawdopodobnie pojęcie zła czterolatki poznają na podstawie oglądanych programów w telewizji.
Sześciolatki mówiąc o złu, podają różne przykłady. Niektóre są bardzo skrajne, jak np. morderstwo.
Dzieci niekoniecznie rozumieją powinność bycia dobrym tak samo, jak dorośli. Według czterolatków dorośli sądzą, że bycie dobrym jest równoznaczne z byciem grzecznym.
Większość prób wyjaśniania pojęcia dobra jest związana z różnymi cechami moralnymi jak: prawdomówność, niesienie pomocy, pomaganie innym. Ustalenia odnalezione w słowniku odnośnie pojęcia "dobry" nie odbiegają bardzo od pojęcia dobroci rozumianego przez dzieci. Wynika stąd, że najmłodsi instynktownie wiedzą czym jest dobro.

Dobre maniery przychodzą z czasem w sposób naturalny. Nie wystarczy, by dziecko mówiło tylko "dzień dobry" i "do widzenia", ale by darzyło ludzi sympatią.. Gdy tego nie czuje, trudno nauczyć je nawet powierzchownych manier.
Druga ważna rzecz to unikanie sytuacji, w których dziecko mogłoby odczuwać skrępowanie lub niepokój przy obcych osobach. Chętnie przedstawiamy dziecko odwiedzającej nas osobie, zmuszając je do przywitania się. Z reguły maluch czuje się w takiej sytuacji zakłopotany. W pierwszych 3-4 latach życia dziecko potrzebuje trochę czasu, żeby ocenić nieznajomego. Należy tak kierować rozmową, by raczej odwracać uwagę gościa od dziecka. Maluch poobserwuje sytuację, a potem sam będzie skłonny do zawarcia znajomości. Jeśli to pozytywne nastawienie utrwali się, maluch wkrótce nauczy się, jak okazywać sympatię w bardziej konwencjonalny sposób.
Najważniejszą sprawą jest dorastanie w rodzinie, w której panuje atmosfera delikatności, ciepła. Kiedy dziecko słyszy, że rodzice, zwracając się do siebie, często używają słów "dziękuję", "proszę", w naturalny sposób przyswaja sobie serdeczność i życzliwość.
Wyjątkowo przyjemną naukę dobrych manier przekazuje literatura dziecięca: opowiadania, wiersze, bajki. Zawierają morał i odpowiedzi na wiele trudnych pytań.

Savoir-vivre przedszkolaka - podstawowe zasady:

- jeśli coś pożyczasz, pamiętaj, by oddać
- nie zaglądaj do cudzych szuflad
- nie podsłuchuj
- nie zapomnij o używaniu słów: proszę, dziękuję, przepraszam
- nie obrażaj innych
- nie przerywaj, kiedy mówią inni
- pozostawiaj po sobie porządek
- myj ręce przed jedzeniem
- nie oglądaj książek podczas jedzenia
- nie oblizuj talerzy
- nie rozmawiaj z pełnymi ustami
- nie oglądaj filmów przeznaczonych dla dorosłych
- nie hałasuj w lesie. To przeszkadza zwierzętom
- nie jedz w kinie, np. cukierków w szeleszczących papierkach
- nie jedz lodów w autobusie. Można kogoś poplamić
- ustąp miejsca w autobusie starszej osobie.  

                                                                                                 Opracowała mgr Ewa Torbiczuk

 

 

WYCHOWAWCZE FUNKCJE KARY I NAGRODY

 

Kary i nagrody stosujemy wobec naszych dzieci niemal każdego dnia. Od tego czy potrafimy robić to umiejętnie, zależy nasz sukces pedagogiczny.

Stosowanie tylko samych kar jest wielkim błędem. Jeśli w rodzinie dominuje nagradzanie, a kary stosowane są sporadycznie, to sytuacja jest wzorcowa. Jeśli jednak kara zdecydowanie dominuje, trzeba wprowadzić zmiany. Tylko pozornie kara wydaje się od nagrody skuteczniejsza, gdyż przynosi natychmiastowy skutek. Dziecko ukarane przestaje się źle zachowywać, zaczyna przepraszać, obiecywać poprawę. Kara nie stanowi jednak czynnika utrwalającego dobre przyzwyczajenia i nawyki.

Kara, tak jak inne metody wychowawcze, ma dziecko uczyć właściwego postępowania, gdy nie pomaga perswazja, upomnienia, prośby i polecenia. Jeśli pomimo kilkakrotnego upominania, wykazywania niewłaściwego postępowania lub wielokrotnego przypominania dziecku o konieczności podjęcia swych obowiązków, nie widzimy skutków - to pozostaje nam ukaranie dziecka, stosownie do wieku, okoliczności i rodzaju przewinienia. Inaczej dziecko czuje się bezkarne, będzie utrwalało złe zachowania, lekceważyło polecenia dorosłych i swoje obowiązki.

Wybierając rodzaj kary pamiętajmy, że należy unikać kar niesprawiedliwych, niezrozumiałych dla dziecka lub kar, które mogą dziecku zaszkodzić. Najgorsza karą jest bicie, okazywanie przemocy, bez odwoływania się do wrażliwości i przeżyć dziecka. Częściej więc należy stosować ostrą wymówkę, odmówienie dziecku przyjemności. Karą dla dziecka może być także odwołanie niedzielnego wyjścia do kina, zrezygnowanie ze wspólnej zabawy czy odkupienie zniszczonej rzeczy z zaoszczędzonych w skarbonce pieniędzy.

Z karą trzeba postępować ostrożnie. Częste jej stosowanie nie daje wyników. Dziecko może się tak do kar przyzwyczaić, że trudno mu się bez nich obejść, że bez nich nie może funkcjonować, a brak stosowania kar (np. przez nauczyciela) uznaje za jego słabość. Dzieci często karane zatracają ambicję, poczucie wstydu, wrażliwość.

Kara jest odczuwana jako przykrość, niespełnienie oczekiwań, jako wstyd, upokorzenie, odrzucenie przez rodziców. Formy karania mogą być różne -wyrażenie dezaprobaty, wymówki, okazanie chłodu uczuciowego, odmówienie dziecku czegoś, do czego było przyzwyczajone (np. wspólnej zabawy), wyrażenie swego zmartwienia, pokazanie przykrości.

Kara może przeciwdziałać złym zachowaniom, ale nie utrwala postępowania dobrego. Często stosowana, niesprawiedliwa lub zbyt ostra może wywoływać niezmierzone skutki - niechęć do karzącego, co bardzo utrudnia pracę wychowawczą z dzieckiem.

Błędem jest stosowanie surowych kar za przewinienia błahe, które były popełnione z niewiedzy, przez nieuwagę. Nie można karać za to, że dziecko nie może się czegoś nauczyć, chociaż bardzo nad tym pracuje, a brak mu zdolności dla zwiększenia rezultatów swej pracy. Gdy dziecko spodziewa się kary za otrzymaną jedynkę, za rozbity wazonik, zgubiony piórnik, wówczas stara się ukryć przewinienie lub zaczyna kłamać. Gdy jesteśmy zdecydowani zastosować karę, powinno pojawić się przed nią ostrzeżenie. Damy w ten sposób dziecku czas na poprawę, analizę nieodpowiedniego postępowania i uniknięcia kary.

Kara, nawet mała może skutkować, gdy dziecko będzie przekonane, że jest ona sprawiedliwa i gdy osoba karząca ma autorytet. Jeśli dziecko ma pozytywny stosunek do rodziców, gdy ich kocha i ceni, wówczas zwykle wymówka z ich strony, smutek na twarzy powoduje pozytywne zmiany w zachowaniu. W przypadku, gdy jest to osoba mało znacząca, obojętna, tę samą wymówkę potraktuje jako zrzędzenie. Autorytet nie jest jednak darem natury, nie można go też kupić lub przyswoić od innych ludzi. Autorytet się zdobywa, wypracowuje mądrym postępowaniem, całym swoim życiem. Autorytet łatwo utracić, ale niełatwo go odzyskać.

Trudne sytuacje między rodzicami i dziećmi czasami nie dają się rozwiązać i dochodzi do konfliktów. Nie należy się nimi przerażać. Konflikty pozwalają lepiej poznać różne wzajemne reakcje, pogłębiają więź i pozwalają na znalezienie płaszczyzny porozumienia. Nie każde rozwiązanie konfliktu jest korzystne, szczególnie, gdy jedna ze stron zwycięża, a druga przegrywa. W zwycięzcy wzrasta pewność siebie i despotyzm, w pokonanym - niepewność i obniżenie własnej wartości. Oto 3 metody rozwiązywania konfliktów:

1. Rodzice zwyciężają - dziecko traci

2. Rodzice tracą - dziecko zwycięża

3. Nikt nie traci - wszyscy zwyciężają

Najkorzystniejsza jest trzecia metoda, gdy nikt nie traci i obie strony są zadowolone z rozwiązania. To metoda partnerska, rozwijająca u dziecka myślenie, zaradność, dająca poczucie uznania i akceptacji.

Jak rozmawiać z dzieckiem w sytuacjach konfliktowych?

-   Zamiast oskarżać, opisz co widzisz lub przedstaw problem, np.: „Na stole

widzę bałagan, potrzebna jest ścierka i kosz”. Język opisowy nie wskazuje winnego i pozwala każdemu skupić się na tym, co należy zrobić.

-   Zamiast pouczać, udziel informacji, np.: „Ten bałagan przeszkadza ci w

odrabianiu lekcji”. Staraj się udzielać krótkich informacji i powstrzymaj się od uwag na końcu wypowiedzi.

-   Powiedz to jednym słowem: „zadanie domowe”, „śmieci”. Wartość treści jednowyrazowej wypowiedzi polega na tym, że zamiast „trucia”, dajesz dziecku możliwość wykazania swojej inicjatywy.

-   Opisz, co czujesz, np.: „Nie lubię pracować w bałaganie”. Nie bój się wyrażać własnych uczuć, możesz się nimi podzielić z dzieckiem.

-   Napisz humorystyczny liścik i zostaw go w widocznym miejscu, np.: „Proszę, nie pozwól mi ślizgać się na skórce od jabłka - twoja książka”. Dzieci uwielbiają dostawać liściki.

W naszym postępowaniu z dzieckiem powinno dominować nagradzanie. Nagroda odczuwana jest przez dziecko jako przyjemność, przynosi zadowolenie, wyraża uznanie rodziców dla dziecka za określone zachowanie czy osiągnięcia. Nagroda jest o wiele skuteczniejsza niż kara, gdyż podtrzymuje i utrwala pozytywne cechy i zachowania dziecka, zachęca je do właściwego postępowania. Dziecko nagradzane nabiera wiary w siebie, zaufania do własnych możliwości, upewnia się w przekonaniu, że spełnia oczekiwania rodziców, że jest kochane i akceptowane.

Mówiąc o nagradzaniu mamy na myśli nie tylko różne prezenty w postaci zabawki, słodyczy, książki, ubrania, ale także pochwałę, pieszczotę, wyrażenie aprobaty. Nagrodą może być wycieczka, spacer, zaproszenie kolegów do domu. Obserwacje wykazują, że nasze dzieci dostają dużo prezentów, ale odczuwają niedosyt nagród w innej postaci, np. wspólnej zabawy, pochwały, wyrażenia radości z ich osiągnięć. Nagrodę - rower, piłkę możemy wcześniej zapowiedzieć, by dziecko dążyło do jej zdobycia, zwłaszcza, gdy ma do pokonania trudności. Oczekiwana nagroda mobilizuje dzieci do wysiłku, do wytrwałości, dokładności, wzmacnia pracowitość, podtrzymuje aktywność. Formą nagrody może być również pochwała. Dokładnie wyjaśniajmy dziecku za co je chwalimy. Ułatwimy mu w ten sposób powtarzanie pozytywnych zachowań, ponieważ będzie już ono wiedzieć, co ma zrobić, żeby ponownie zasłużyć na nagrodę.

Działajmy również na wyobraźnię dziecka. Rozmawiajmy z nim o danej sytuacji i mówmy, jakie zachowanie jest dobre i dlaczego. Nadmierna ilość nagród uzyskiwanych bez odpowiedniego uzasadnienia demoralizuje i demobilizuje. Dziecku nie zależy już na nowej zabawce, a mama wciąż obiecuje, wciąż przynosi nową lalkę, nowy samochód. Wartość nagrody maleje, skuteczność nagradzania także. W zasadzie nie musimy nagradzać za zwykłe spełnianie obowiązków, chociaż wzorowe wykonywanie codziennych zajęć też zasługuje na pochwałę. Nie ma potrzeby wypłacania honorarium za zdobyte piątki w szkole, gdyż sama piątka jest już zapłatą za naukę.

Nagradzając dziecko podtrzymujemy jego wysiłek, utrwalamy dobre cechy, kształtujemy system wartości, pobudzamy ambicję, wyzwalamy pozytywne formy zachowania się, o które w wychowaniu nam przecież chodzi.

 

                                                                                  Opracowała: mgr Ewa Torbiczuk